.
POWSTANIE  WARSZAWSKIE
OBWOD 6 – XXVI  ARMII KRAJOWEJ
- PRAGA -
 
 
Przez wiele, zbyt wiele lat o powstaniu w warszawskiej dzielnicy Praga nie wolno bylo mowic. Zmowa milczenia  zbyt byla dluga i bolesna.
Historia walki i pracy konspiracyjnej w tej dzielnicy byla bardzo niewygodna dla komunistycznej wladzy w Polsce Ludowej i dla okupanta
(tzw. „wyzwoliciela") sowieckiego. Dzialania na Pradze byly pomniejszane, pomijane, przemilczane.
Czyzby dlatego ze zdrajcy i mordercy Narodu Polskiego jeszcze zyja?
 
Historia ktorej nie znasz?
 
Na Pradze tez bylo powstanie!
  
Fakt powstania na Pradze jest od lat pomijany milczeniem i rowniez w 50 rocznice Powstania Warszawskiego nie wspomniano o nim w zadnym oficjalnym przemowieniu. A przeciez powstancy prascy pod dowodztwem plk. Antoniego Wladyslawa Zurowskiego bili sie rownie dzielnie jak ich koledzy z lewobrzeznej Warszawy.  
     Powstanie na Pradze trwalo krotko, rowno jeden tydzien, po czym dowodca Pragi  dal rozkaz powrotu do 
konspiracji wobec druzgocacej przewagi wroga.  
     W ciagu siedmiu dni Praga broczyla krwia zarowno powstancow jak i ludnosci cywilnej. Moge tak twierdzic z cala odpowiedzialnoscia, poniewaz bralam udzial w powstaniu na Pradze jako sanitariuszka.Nasz punkt sanitarny znajdowal sie przy ul. Florianskiej 12, w poblizu kosciola sw- Floriana i Szpitala Przemienienia Panskiego....  
     ...Niemcy usadowili sie z karabinami  maszynowymi na dachach domow, skad puszczali salwy w czasie walk ulicznych, a wspomagani bombami zrzucanymi z samolotow i szrapnelami, byli panami sytuacji.  
     My, sanitariuszki mialysmy pelne rece roboty od switu do nocy.....  
     .....zacieklosc walk ulicznych byla tak wielka, tak wielki byl tumult i zgielk, huk rozrywajacych sie bomb, szrapneli i granatow, ze czesto musialysmy padac plackiem na bruk wraz z biednymi rannymi na noszach, azeby uniknac smierci.  
     Powstancy prascy mieli sytuacje beznadziejna od samego poczatku: nie bylo mowy o luksusie teatru czy kawiarni czynnej w czasie powstania, jak to mialo miejsce w lewobrzeznej czesci stolicy. A jednak i my mielismy krotkie chwile triumfu. Gdy kolejne domy i ulice przechodzily w rece powstancow, to do piwnic byli zamykani volksdeutsche, ktorzy po zakonczeniu walk mieli stanac przed polskim sadem wojskowym..... 
Komendant Zurowski nie zyje, ale prawda historyczna domaga sie ujawnienia i szerokiej publikacji.  
     Apeluje do spoleczenstwa polskiego, do wladz miejskich, panstwowych i wszelkich organizacji aby dla uczczenia pamieci powstancow praskich utworzyly fundusz na rzecz budowy pomnika Powstania na Pradze w czasie Powstania Warszawskiego w 1944 r.  
Sanitariuszka
Pseudonim "Jadwiga"
 
Fragment artykulu z Przegladu Katolickiego nr 33 (452) 2 pazdziernika 1944 r.
 
 
 
 
    Praga byla najbardziej na wschod wysunietym obwodem powstanczym, geograficznie i taktycznie najblizszym zblizajacego sie do Warszawy frontu walk toczonych przez Niemcow i Sowietow. Byla obszarem do ktorego zblizaly sie rowniez wycofywane oddzialy Armii Krajowej z terenow wschodnich Rzeczpospolitej idace na Warszawe. Zadaniem dowodztwa 6 obwodu AK bylo przerzucanie tych oddzialow do zgrupowan na drugim brzeg Wisly, na teren Warszawy i okolice np. do Puszczy Kampinoskiej. Odzialy byly dozbrajane i w gotowosci bojowej kierowane do miejsc koncentracji. Obwod Praga przerzucil tez znaczna czesc swoich dobrze uzbrojonych sil na drugi brzeg Wisly. Pplk. Antoni Wladyslaw Zurowski byl dowodca 6 Obwodu Armii Krajowej na Pradze. Jego obwod mial do wykonania najciezsze zadania - zadania niewykonalne - rozpoczecie Powstania w godzinie „W", opanowanie mostow na Wisle, utworzenie przyczulkow, walke z doborowymi jednostkami Wermachtu, opanowanie Pragi i nawiazanie taktycznej wspolpracy ze zblizajaca sie Armia Czerwona i Ludowym Wojskiem Polskim, celem dalszej walki z Niemcami i niesienia pomocy walczacej Warszawie. Te zadania wyznaczone przez Komende Glowna AK przekraczaly mozliwosci Obwodu 6-tego ze wzgledu na stacjonowanie na Pradze wielkiej ilosci doskonale uzbrojonych oddzialow frontowych Wermachtu i innych jednostek przygotowanych do obrony przed frontem sowieckim, w tym m.innymi doborowych oddzialow pancernych SS „Herman Goering". Koncentracja oddzialow AK byla niezwykle utrudniona – po prostu nie bylo miejsca w ktorym nie stacjonowali by Niemcy. Majaca nastapic branka do niemieckich prac fortyfikacyjnych mogla zagrozic zniszczeniem struktury organizacyjnej Obwodu 6 – ego. Doniesienia z przedpola Pragi o pojawieniu sie czolgow sowieckich utwierdzila jeszcze Komende Glowna Armii Krajowej o koniecznosci niezwlocznego rozpoczecia Powstania. Decyzja o godzinie „W" zapadla. Rozkazy zostaly wydane. Przed pplk. Antonim Zurowskim, jego doborowa, wierna kadra oficerska i jego ukochanymi zolnierzami postawiono zadanie niewykonalne, zadanie w ktorego koniecznosc nikt nie watpil. 
Bywaja w historii narodow chwile gdy wlasne zycie poswieca sie dla dobra swego Narodu, dla honoru i dobra przyszlych pokolen. Przed taka chwila stanal Obwod 6-ty Armii Krajowej na Pradze. Jego zolnierze poszli w boj swiadomi, ze ida na smierc walczac z nawala germanska o wolna dla przyszlych pokolen Polske. Poszli wierzac w wartosc moralna slow: 
     „ Bog, Honor, Ojczyzna". 
Czesc Ich Pamieci!
 
 
 
Tych co przezyli, spotkaly wiezienia i mordy NKWD i Wladzy Ludowej.
I zmowa milczenia.


 
 
 
 
Krotka historia muru praskiego.
 
 
Polska sciana placzu?
 

      Przed tym murem miala miejsce Rosyjska Rzez Pragi.  
  
      Przed tym murem przejezdzaly kibitki wiozace na Syberie powstancow Powstania Listopadowego. 
  
     Przed tym murem rozbrajano Niemcow pod koniec I Wojny Swiatowej. 
  
     Przed tym murem maszerowali zolnierze polscy idacy na wojne 1920 roku. 
  
     Przed tym murem padaly pociski podczas bombardowan Warszawy w 1939 roku. 
  
     Przed tym murem walczyli z Niemcami powstancy  6-ego obwodu AK – Praga. 
  
     Przed tym murem Niemcy rozstrzeliwali polakow. 
  
     Przed tym murem sowiecka NKWD aresztowala zolnierzy AK w 1944 roku. 
  
     Przed tym murem komunistyczne wladze polskie falszowaly historie. 
  
     Przed tym murem Polacy skladaja kwiaty…. 

     …………………………………………… i niech juz tak pozostanie na zawsze! 
 
 

 


 Ze wspomnien dowodcy Obwodu 6-ego, (XXVI ) Armii Krajowej – Warszawa Praga,
 plk.  Antoniego Zurowskiego:
 
 

… Przewaga sil niemieckich na Pradze byla o wiele wieksza, jesli porownamy sily obu stron w innych dzielnicach Warszawy. Stan ewidencyjny obwodu wynosil  8153 zolnierzy. Zmobilizowalismy okolo 6360 bardzo zle uzbrojonych ludzi. Niemala to sila gdybysmy mieli bron. Tymczasem nasze uzbrojenie skladalo sie z 272 karabinow, do ktorych przygotowano 4800 szt. amunicji, 6 ciezkich karabinow maszynowych z 2600 szt. amunicji, 7 recznych karabinow maszynowych, 1 armatki przeciwpancernej z 80 pociskami, 10 pistoletow maszynowych z 900 szt amunicji, 10 pistoletow Sten i innych, 100 granatow recznych polskich, okolo 500granatow recznych wlasnej produkcji i okolo 600 butelek zapalajacych.  Z takim uzbrojeniem mielismy uderzyc, aby zdobywac niemieckie umocnione budynki, bunkry i mosty, miejsca stacjonowania piechoty i sil pancernych.  

Zdawalem sobie sprawe, ze czeka mnie przekazanie zolnierzom rozkazu
o podjeciu przez obwod niewykonalnego zadania.
 
 
 
 
 
To byla niezmiernie trudna decyzja, tak na szczeblu Komendy Glownej AK, jak i na moim,
tym bardziej ze codziennie obserwowalem, z jak silnym przeciwnikiemmamy sie zmierzyc.
1 sierpnia 1944 roku o godzinie 7.30
laczniczka Aniela Lange (ps. „Margarita")
przyniosla mi rozkaz komendanta Okregu Warszawskiego AK plk. „Montera":
 
 
 
„V" 31 VII 1944, godz. 19. 
Alarm do rak wlasnych komendanta obwodu.
„Nakazuje –W- dnia 1 VIII 1944 godzina 17.
Adres m.p. komendanta okregu ul. Jasna 22 m 20
podany szyfrem – czynny od godziny –W-.
Otrzymanie rozkazu natychmiast meldowac"
Obok odrecznie olowkiem plk. „Monter" dopisal:
„Bardzo zalezy mi na zakorkowaniu mostow".
 
 
 
Komendant  6  Obwodu  AK – Praga
Pplk.  Antoni  Wladyslaw  Zurowski
ps:  "Bober", "Andrzej", "Papierz", "Blacharski"
 
    Wydalem rozkaz, w ktorym pisalem:
 
„ -W- 1 VIII 1944 o godzinie 17 na terenie calej Pragi.
Adres komendanta obwodu podalem na odprawie dnia 30 VII br.
Przy drzwiach wejsciowych informator,
natychmiast potwierdzic odbior rozkazu.
Lacznosc do godziny –W- na sieci konspiracyjnej i alarmowej,
a od godziny -W- na sieci bojowej.
Prosze przybyc do mnie na odprawe o godzinie 10.
Otrzymuja komendanci rejonow, WSOP, komendantki WSK,
kwatermistrz, naczelny lekarz, szef lacznosci".
 
 
 
 
Fragment relacji dowodcy Pragi: 

     Na terenie I rejonu (Nowe Brodno, Pelcowizna) przez dwa dni trwaly ciezkie walki o warsztaty kolejowe na ul. Oliwskiej, Zolnierze zgrupowania „Rafal"zdobyli szkole przy ulicy Bartniczej. Niepowodzeniem zakonczyl sie atak na most na kanale Wisla – Bug oraz koszary w Goledzinowie. Opanowana zostala natomiast stacja kolejowa Warszawa-Praga. Niemcy wprowadzili do walki czolgi, co spowodowalo koniecznosc wycofania sie naszych oddzialow na Targowek. Dodac nalezy, ze sily z tego rejonu zostaly powaznie oslabione w wyniku skierowania przez komendanta okregu z mojego obwodu liczacego okolo 200 ludzi zgrupowania kpt. „Rybaka" do pulku „Baszta" na Mokotow. Walki na terenie tego rejonu trwaly do 9 sierpnia. Potem wielu zolnierzy przedarlo sie na Brudno i Targowek oraz do Choszczowki, a nastepnie do Puszczy Kampinoskiej. 
     W II rejonie zgrupowanie por. Zygmunta Lewandowskiego (ps. „Kat") opanowalo szkole przy ulicy Oszmianskiej i XXIV Komisariat Policji. Zalamalo sie natomiast natarcie zgrupowan por. „Kata" i ppor. „Daniela" (Jana Pawlaka) na baterie przeciwlotnicza na polach folwarku „Agril" oraz na budynek Zarzadu Cmentarza na Brodnie, bronionego przez zolnierzy dywizji SS Herman Goering.  
     Na terenie II rejonu na Grochowie i Saskiej Kepie stacjonowaly silne oddzialy niemieckie, miedzy innymi pancerne, stad tez nie osiagnieto tu sukcesow. Natarcie na objekty niemieckie na ulicy Kordeckiego i Boremlowskiej nie dalo rezultatu. Atak zgrupowania kpt. „Sambora" (Mieczyslawa Szyszki) na stacje kolejowa rozrzadowa w poblizu Olszynki Grochowskiej udalo sie tylko czesciowo. Kpt. „Sambor" musial wycofac sie w kierunku Targowka. Nieprzyjaciel wprowadzil do walki czolgi, ktore posuwaly sie ulicami Grochowska, Targowa, Wilenska i 11 Listopada do Swietego Wincentego i z powrotem, co uniemozliwialo przeprowadzenie jakiejkolwiek akcji. 
     Na terenie IV rejonu (Michalow-Szmulki) natarcie czterech zgrupowan na koszary 36 Pulku Piechoty Legii Akademickiej przy ulicy 11 Listopada zalamalo sie pod silnym ogniem niemieckiej broni maszynowej i czolgow. Natarcie oddzialow AK ze strony Brodna rowniez utknelo w miejscu, powstrzymane przez grupe czolgow. Takze atak na nastawnie kolejowa przy ulicy Swietego Wincentego nie przyniosl rezultatu. Niemiecki pociag pancerny posuwajacy sie po linii kolejowej Warszawa- Praga-Grochow, siejac spustoszenie, uniemozliwial rozwiniecie podjetych dzialan bojowych. 
     Atak dwoch plutonow z rejonu Saskiej Kepy oraz plutonu saperow III zgrupowania na most Poniatowskiego przez Park Paderewskiego powstrzymany zostal przez chroniacy most oddzial Wermachtu i Luftwaffe. Niepowodzeniem zakonczylo sie rowniez natarcie na baterie artylerii przeciwlotniczej stacjonujaca na terenie ogrodkow dzialkowych przy alei Waszyngtona. Nie doszlo do wysadzenia wiaduktu i torow kolejowych na ulicy Targowej i Zamoyskiego. Trzy plutony saperow, ktore mialy wykonac to zadanie, zostaly niespodziewanie zaatakowane przez Niemcow w parku Paderewskiego. 
     Powodzeniem zakonczylo sie natomiast natarcie na szkole przy ulicy Kaweczynskiej, co umozliwilo zamkniecie arterii wylotowej w kierunku Radzymina. Nie udalo sie jednak zdobyc posterunku zandarmerii przy ulicy Targowej 14. Zolnierze por. „Rana" (Henryka Malowidzkiego) opanowali zabudowania kolejowe na rogu Brzeskiej i Kijowskiej oraz zajezdnie tramwajowa na ulicy Kaweczynskiej.  
     Mimo znacznej przewagi nieprzyjaciela, silnego wsparcia oddzialow pancernych, zanotowalismy jednak sukcesy. Nalezy do nich przede wszystkim zdobycie skladow zbozowych i fabryki Schichta na ulicy Szwedzkiej, poczty na ulicy Zabkowskiej, Mennicy Panstwowej na ulicy Markowskiej, dworca kolejowego Warszawa Wilenska, Dyrekcji Kolei na ulicy Targowej rog Wilenskiej, Szkoly Technicznej na ulicy Targowej, Rzezni Miejskiej na Sierakowskiego oraz XXII Komisariatu Policji na Wilenskiej. 
 

 
 
Powyzsze fragmenty relacji pochodza z ksiazki dowodcy Powstania na Pradze plk. Antoniego Wladyslawa Zurowskiego
pod tytulem:
W walce z dwoma wrogami
Ksiazka zostala wydana przez Oficyne Wydawnicza Rytm w 1991 roku..
ISBN --- 83-85249-03-6
 

 
Plk. ANTONI WLADYSLAW ZUROWSKI
Kawaler Orderu Wojennego Virtuti Militari
Ps. "Bober", "Andrzej", "Papierz", "Blacharski"
1898 – 1988
ostatni Komendant 6/XXVI Obwodu Armii Krajowej
Dowodca Powstania Warszawskiego 1944 r. na Pradze.
 
 
 
  Antoni Wladyslaw Zurowski urodzil sie 13.06.1898 r. w Ilzy kolo Radomia. (W dokumentach jest rowniez wymieniana data 26.06.1903).  Od czerwca 1917 do marca 1918 nalezal do POW w Smolensku. W maju 1918 r. Zostal zolnierzem 11 pulku strzeleckiego 3 dyw. 1 Korp. Polskiego gen. Jozefa Dowbora-Musnickiego. W listopadzie 1918 r. uczestniczyl w rozbrajaniu Niemcow w Warszawie i Austryiakow w Radomiu, tam jako ochotnik wstapil do 24 p. Legionow, bral czynny udzial w walkach na froncie ukrainskim pod Lwowem. W wojnie z Sowietami w roku 1920, m.in. walczyl w obronie Warszawy, gdzie zostal ranny. W 1921 r. ukonczyl Szkole Podchorazych Piechoty w Warszawie. Po ukonczeniu szkoly skierowany do 32 p.p. w Modlinie. Gdy w 1922 r. na rozkaz Marszalka Jozefa Pilsudskiego wydzielono z pulku oficerow wyrozniajacych sie w zakresie topografii, znalazl sie w Sztabie Generalnym w Wydziale IV. Skierowany do Wilna jako dowodca patrolu terenowego kontrolowal przeprawy, mosty i drogi. Z listem pochwalnym powrocil do pulku. Po ukonczeniu w Toruniu kursu ciezkich karabinow maszynowych, broni towarzyszacych i kursu strzeleckiego szkolil saperow i specjalistow broni pancernej. Dowodzil kompania karabinow maszynowych 32 pp. w Modlinie oraz wykladal w Szkole Saperow i Broni Pancernej. E1937 r. ukonczyl kurs unifikacyjny dla oficerow sztabowych. Odbywal praktyki m.in. w 8 Pulku Artylerii i 4 Pulku Strzelcow Konnych Ziemi Leczyckiej w Plocku.  W 1938 r. odkomenderowany do Korpusu Obrony Pogranicza (KOP), jako dowodca kompanii granicznej uderzeniowo-oslonowej w Borowem a nastepnie w  stopniu majora dowodzil batalionem w Ludwipolu kolo Rownego gdzie zastal go wybuch wojny. We wrzesniu 1939 r. Dowodzil jako major bat. KOP „Berezne" – Sarny gdzie w miejscowosci Polany rozpoczyna boj z sowieckim najezdzca. Zolnierze mjr. Zurowskiego nie dali sie zaskoczyc i stawili silny opor bolszewikom odbijajac skutecznie ich ataki. Nastepnie dzialal w skladzie zgrupowania gen. Wilhelma Orlika Ruckemana w walkach przeciw inwazji Armii Czerwonej. Bierze udzial w wielu potyczkach i bitwach m.in. pod Bereznem,  Stepaniem, Rafalowka i Maniewiczami, pod Ratnem i Zablociem pod Wytyczna i pod Kockiem. Wojne 1939 r. Konczy udzialem w ostatnich walkach SGO „Polesie". Nie sklada broni. Od listopada 1939 r. Dziala w konspiracji ZWZ-AK na roznych odpowiedzialnych stanowiskach. Zostaje zastepca dowodcy Obwodu Praga ZWZ-AK. W 1942 r. zajmuje sie organizowaniem zrzutow z Zachodu. Po 2 lutego 1943 r. pplk. A.W. Zurowski objal stanowisko Komendanta 6 Obwodu AK na Pradze. W czasie Powstania Warszawskiego 1944 r. byl dowodca walk na Pradze. Po krotkich ale krwawych i niezwykle intensywnych walkach zarzadza w porozumieniu z KG-AK przejscie do dzialan konspiracyjnych. Po wkroczeniu na Prage wojsk sowieckich i polskich, z rozkazu Komendy Glownej AK podejmuje kontakt celem odtworzenia XXXVI Pulku Piechoty Legii Akademickiej i wcielenia do niego zolnierzy swojego obwodu, z zamiarem pojscia na pomoc walczacej w Warszawie AK i dalszej walki z Niemcami. Wydaje odezwe wzywajaca do wstepowania do WP i dalszej walki o Demokratyczna Polske. Na skutek gwaltownych aresztowan jego podkomendnych przez NKWD i LWP oraz zlej woli "tzw. wyzwolicieli" wycofuje odezwe i odmawia ujawnienia struktury wojskowej i skladu osobowegoObwodu. Zostaje aresztowany przez NKWD i „Wladze Ludowa". Jest wieziony w nieludzkich warunkach pod Warszawa i w Lublinie, zostaje skazany na kare smierci, ponownie sadzony przez Sad Okregowy w Warszawia, 15.06.1945 r. pplk. A. W. Zurowski zostaje powtornie skazany na kare smierci. Wykonanie wyroku wstrzymal gen. Bryg. Marian Spychalski, – Naczelny Dowodca W.P. skorzystal z prawa laski i zmienil kare smierci na 10 lat wiezienia. 26.07.1945 r. zostaje odbity w czasie transportu wraz z duza grupa wiezionych oficerow i zolnierzy AK przez oddzial „Swita" – grupa „Orlika" (Marian Bernaciak)-AK. Po ciezkiej chorobie powraca do dzialania w Warszawie. Przez 11 lat plk. A. W. Zurowski ukrywa sie.... . 
Na skutek rewizji nadzwyczajnej Sad Najwyzszy uchylil poprzedni wyrok i uniewinnil plk. A. W. Zurowskiego dopiero  01. 12 1958 r. Dziala aktywnie w Kole Zolnierzy AK - Praga, prowadzi wyklady historyczne, utrzymuje kontakty z Rzadem Rzeczypospolitej Polskiej na uchodzctwie, zajmuje sie weryfikacjami odznaczen, pisze wspomnienia.  Plk. A. W. Zurowski -  Kawaler Orderu  Wojennego Virtuti Militari, Krzyza Niepodleglosci i wielu innych, zostal odznaczony Krzyzem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski  01.12. 1984. Zmarl 29. 07. 1988 r. w Pruszkowie, pochowany na cmentarzu Rzymsko-Katolickim w Brwinowie. Plk. Antoni Wladyslaw Zurowski byl duchowym przywodca praskiego srodowiska zolnierzy Armii Krajowej. Kochal swoich zolnierzy goraca miloscia za ich patriotyzm, bohaterstwo i polskie serca. 
Pozostal wierny Rzeczypospolitej Polskiej, swoim zolnierzom i dowodcom do konca!
 
 
Major Antoni Wladyslaw Zurowski
Zdjecie z przed wojny.

Motto:
Moja Ojczyzna jest Polska Podziemna
Walczaca w mroku, samotna i ciemna"
(St. Balinski)

 
 
W chwili wybuchu wojny z Sowietami 17 wrzesnia 1939 r. na chwile przed wyruszeniem na front
major Antoni Wladyslaw Zurowski
przybyl do Bereznego (na Wolyniu) i oswiadczyl sie Marii Irenie Bielawskiej.........i zostal przyjety.
 
 
 
Maria Irena Zurowska z domu Bielawska,
zona pulkownika, laczniczka AK, ps. "Slucz"
 
 
Wojna i powojenne lata rozdzielaly ich czesto i na dlugo.
Ale serca przyciagaly sie mimo ciezkich doswiadczen.
Maria Irena Zurowska stworzyla dom pelen radosci i ciepla
w ktorym czesto spotykali sie Zolnierze Rzeczypospolitej.
 





 
Pod Honorowym patronatem Marszalek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej
Pani prof. Alicji Grzeskowiak
W dniu 20.11.1999 r. o godz, 11.00 na skerze przy zbiegu ulic:
Inzynierskiej, Ratuszowej i 11-go Listopada na warszawskiej Pradze
odbylo sie odsloniecie i poswiecenie kamienia-pomnika
upamietniajacego
Pulkownika Antoniego Wladyslawa Zurowskiego.
 
Mapa obrazujaca polozenie pomnika.
(Zdjecia z uroczystosci oraz inne uzupelnienia, zdjecia i rozszerzenia tematow, zostana zamieszczone w pozniejszym terminie).
 
Powyzsza strona jest pierwsza poswiacona powstaniu na Pradze i mojemu Ojcu
plk. Antoniemu Wladyslawowi Zurowskiemu.
Ta droga chce podziekowac
wszystkim osobom ktore pomogly memu Ojcu w wykonaniu jego misji na Pradze
i przezyciu w podziemiu lat okupacji niemieckiej  i komunistycznego terroru.
Dziekuje zolnierzom, laczniczkom i sanitariuszkom AK oraz wladzom dzielnicy,
dzieki ktorym na Pradze powstal kamien-pomnik.
Dziekuje autorom ksiazek i publikacji, i tym ktorzy  ktorzy gromadzili relacje, dotyczace plk. A.W. Zurowskiego.
Dziekuje rowniez  mojej siostrze Ewie Bieszkiewicz
oraz mojej zonie Ewie Zurowskiej, bez  pomocy ktorych strona ta nie moglaby powstac.
Andrzej Wladyslaw Zurowski - syn.
Jesli posiadacie Panstwo zdjecia, relacje, lub dokumenty dotyczace czasow okupacji i powstania na Pradze 
lub tez inne materialy dotyczace mego Ojca
prosze o kontakt na ponizszy adres E-mail:
andy.zurowski@swipnet.se
 Adres E-mail do Andrzeja Wladyslawa Zurowskiego  -  Prosze kliknac! 
 
 
@AWZ-2000/1